header image
 

Torpedownia o wschodzie i zachodzie

Dwa ujęcia, niemal identyczne, które dzieli pora roku (jesień, zima) i pora dnia (świt i zachód). Łączy, oprócz miejscówki, także moja nagła fascynacja formatem XPan. Jakkolwiek aparatu w tym formacie kupować nie mam (póki co) zamiaru, to coraz częściej zdarza mi się ustawiać w aparacie format 65×24 i tak „szukać kadru”. W czasach analoga miało to oczywiście więcej sensu, bo w cyfrze to taka „udawana” panorama po cropie, ale mimo wszystko wymusza to patrzenie przez wizjer inaczej. A z matrycy 100 Mpx wciąż można z tego cropa wydrukować prawdziwą panoramę na pół ściany 😉

Fuji GFX 100s II, GF 20-35

[ENG]

Gdynia, Poland

Two nearly identical frames, separated by the season (autumn and winter) and the time of day (dawn and sunset). What connects them—besides the location—is my sudden fascination with the XPan format. While I have no intention (at least for now) of buying a camera in this format, I increasingly find myself setting a 65×24 aspect ratio in-camera and “searching for the frame” that way. In the days of film this made more sense; with digital it’s really just a simulated panorama created by cropping. Still, it forces a different way of seeing through the viewfinder. And with a 100-MP sensor, even that crop can be printed as a real panorama spanning half a wall 😉

~ by Maciej Koniuszy on 06/02/2026.

panoramy, Rectangles 2025, Rectangles 2026