header image
 

Zniszczone molo

Torpedownia w ostatnich tchnieniach zimy.

Oby zrobiła sobie już dłuższą przerwę i nie wracała przynajmniej do grudnia.

Pion i poziom na końcu dostępnych resztek mola.

Fuji GFX 100s II, GF 20-35, NiSi nd1000

Aurora Borealis

Zorza

Władysławowo, 19/20.01.2026

Fuji GFX 100s II, GF 20-35

To była niezapomniana noc podczas której zebrałem całkiem sporo materiału, którego szkoda nie pokazać. Dzisiaj jeden kadr z Władysławowa.

[ENG]

Wladyslawowo, Poland

It was an unforgettable night during which I captured quite a lot of material — too good not to share. Today, one frame from Władysławowo.

Torpedownia zimą

Fuji GFX 100s II, GF 20-35, NiSi nd1000

Ostatni mroźny świt tuż przed odwilżą. Prognoza nie była zachęcająca, bo miały być chmury nad horyzontem ale kto nie ryzykuje ten nie ma. Zaświeciło ogniście przez kilka minut, a chwilę po zrobieniu tego zdjęcia świt „zgasł”. Dosłownie jakby ktoś zgasił światło i zrobiło się szaroburo.

[ENG]

Gdynia, Poland

Fuji GFX 100S II, GF 20–35, NiSi ND1000

The last frosty dawn just before the thaw. The forecast wasn’t encouraging — clouds were expected over the horizon — but nothing ventured, nothing gained. For a few brief minutes the sky burned with fire, and shortly after I took this shot, the dawn simply “went out.” As if someone had flipped a switch and everything turned dull and grey.

Torpedownia zimą

Fuji GFX 100s II, GF 20-35

W prognozach nadciąga spora odwilż, zatem pewnie niebawem ponownie zatęsknię za widokiem skutej lodem Zatoki. Chociaż póki co mam już jej dosyć. Nigdy nie jest dobrze. Pogoda zawsze jest „nie ta” 🙂

[ENG]

Gdynia, Poland

The forecast shows a significant thaw on the way, so I’ll probably soon start missing the sight of the ice-covered bay again. Although for now, I’ve had more than enough of it. It’s never quite right. The weather is always “not the one.” 🙂

Fale

Fuji GFX 100s II, GF 100-200

Morro Jable, Fuerteventura, Hiszpania

Bałtyk i Zatoka Pucka częściowo skute są lodem, zatem z przyjemnością obserwowałem oceaniczne fale. Miła odmiana. Tym bardziej, że na Bałtyku takich ładnych fal nie ma.

[ENG]

Fuji GFX 100S II, GF 100–200

Morro Jable, Fuerteventura, Spain

The Baltic Sea and Puck Bay are partly frozen over, so it was a real pleasure to watch the ocean waves. A welcome change — especially since we don’t get waves like these on the Baltic.

Zimowy klif

Gdynia

Fuji GFX 100s II, GF 20-35

Brodzenie w takich warunkach, zwłaszcza w nocy, może być chwilami emocjonujące. W szczególności gdy z całym sprzętem na plecach i w dłoniach człowiek zaczyna ślizgać się na niewidocznych kamieniach na dnie, a za jedyny punkt podparcia służą pływające kry. Śryż sprawił, że falowanie było niemal niewyczuwalne, jednak dalej było słychać delikatny szum ocierającej się kry. Późna pora i narastający mróz sprawiły, że okolica opustoszała i można było zapomnieć, że jest się w granicach dużego miasta i choć przez chwilę poczuć się jak na dalekiej północy.

[ENG]

Wading in such conditions, especially at night, can be thrilling at times. Particularly when, with all your gear on your back and in your hands, you start slipping on unseen rocks beneath the surface, and your only support comes from drifting ice floes. The frazil ice made the waves almost imperceptible, yet you could still hear the faint whisper of ice rubbing against ice. The late hour and the deepening frost left the area deserted, making it easy to forget you were within the boundaries of a large city and, for a moment, feel as if you were somewhere in the far north.

Klify La Pared

Widok z Playa de la Pared, Fuerteventura, Hiszpania

Fuji GFX 100s II, GF 100-200

Panorama z dwóch klatek

Miejsce jest piękne. Potęga oceanu, dzikie klify, w tle wzgórza opadające wprost do oceanu. Areozol po rozbitych o krawędź klifu oceanicznych falach był niesiony daleko przez wiatr, tworząc dobrze widoczną mgiełkę. Pogoda dopisała, bo pojawiły się chmury przez co na niebie też nie było nudno.

Z pewnością będę musiał tam wrócić. Dzisiaj panorama z dwóch klatek na 100 mm.

View from Playa de la Pared, Fuerteventura, Spain

Fuji GFX 100S II, GF 100–200

Two-frame panorama

The place is stunning. The power of the ocean, wild cliffs, and hills in the background descending straight into the sea. Spray from the waves crashing against the edge of the cliffs was carried far by the wind, forming a clearly visible mist. The weather cooperated — clouds rolled in, adding drama and keeping the sky from feeling flat.

I will definitely have to return there. Today’s image is a two-frame panorama shot at 100 mm.

Torpedownia o zachodzie

Nadmorski klasyk, tym razem o zachodzie w 2 minutowej odsłonie.

Fuji GFX 100s II, GF 20-35, NiSi nd1000

Torpedownia o wschodzie i zachodzie

Dwa ujęcia, niemal identyczne, które dzieli pora roku (jesień, zima) i pora dnia (świt i zachód). Łączy, oprócz miejscówki, także moja nagła fascynacja formatem XPan. Jakkolwiek aparatu w tym formacie kupować nie mam (póki co) zamiaru, to coraz częściej zdarza mi się ustawiać w aparacie format 65×24 i tak „szukać kadru”. W czasach analoga miało to oczywiście więcej sensu, bo w cyfrze to taka „udawana” panorama po cropie, ale mimo wszystko wymusza to patrzenie przez wizjer inaczej. A z matrycy 100 Mpx wciąż można z tego cropa wydrukować prawdziwą panoramę na pół ściany 😉

Fuji GFX 100s II, GF 20-35

[ENG]

Gdynia, Poland

Two nearly identical frames, separated by the season (autumn and winter) and the time of day (dawn and sunset). What connects them—besides the location—is my sudden fascination with the XPan format. While I have no intention (at least for now) of buying a camera in this format, I increasingly find myself setting a 65×24 aspect ratio in-camera and “searching for the frame” that way. In the days of film this made more sense; with digital it’s really just a simulated panorama created by cropping. Still, it forces a different way of seeing through the viewfinder. And with a 100-MP sensor, even that crop can be printed as a real panorama spanning half a wall 😉

Dębki nocą i podczas zorzy

Dębki w odstępie trzech dni (choć równie dobrze mogłaby to być ta sama noc). Dlatego warto wracać do tych samych miejsc, tylko po to by ujrzeć je w nowych warunkach. Tym razem niemal ten sam kadr ale w jakże odmiennych warunkach 🙂 Jedno zdjęcie już pokazywałem ale powtarzam dla lepszego porównania.

Fuji GFX 100s II, GF 20-35

[ENG]

Debki, Poland

Debki, three days apart (though it could just as well have been the same night). That’s why it’s worth returning to the same places—just to see them under new conditions. This time, almost the same frame, but in strikingly different circumstances 🙂One of the photos has already been shown, but I’m reposting it for a better comparison.

Fuji GFX 100S II, GF 20–35